piątek, 1 czerwca 2012

przez różowe okulary

zerkam sobie na świat...
i uwielbiam czuć się dzieckiem



i troszkę chwalę się co przygotowała dla mnie Karolina w ramach naszej osobistej wymianki. Karolinko jeszcze raz dziękuję za cudne jutowe woreczki prezentowe i błękitnego niedźwiadka:)


uśmiechy czerwcowe dla każdej z Was posyłam
:):):):):):):):):):):):):):):)

a już wkrótce w groszkowe będzie bardzo kolorowo i bardzo, naprawdę bardzo ptasio:)

sobota, 26 maja 2012

kici kici kot:)

a nawet koty dwa:-)
kociarnia jest efektem mojej nauki na drutach (pomagała mi Mama:)
wzory zaczerpnęłam  z fajnej książki "Przytulanki, zwierzątka, lalki", w której jest cała masa ciekawych wzorów na zwierzaki przytulaki.
teraz na celowniku jest pasiasta zebra, którą to zażyczyła sobie moja mała Zo






w takim kocim poście nie mogło oczywiście zabraknąć kociego obrazka :-)
tym sposobem w naszym domu zamieszkał koci duet.
a Wy moje drogie?
macie w domu kota? kotkę?:)

nawiązując do dzisiejszego święta...
cudownie być MAMĄ
cudownie dostawać stokrotki
ślę życzenia dla wszystkich Mam podczytując, tych obecnych i tych przyszłych, co to jeszcze troszkę się wahają;-)


ah, ah, ah i jeszcze dzisiaj wyniki urodzinowego candy. poszewka poleci do .... weddingfairy
dziękuję wszystkim za udział w zabawie.
Pozdrawiam i GRATULUJĘ!

czwartek, 17 maja 2012

taaaaaaaaaaaaaaram!

dziewczyny bardzo dziękuję Wam za życzenia urodzinowe:) nigdy dotąd nie dostałam naraz aż tylu pięknych życzeń - uśmiechy ślę wszystkim:):):)

a dzisiaj pokazuję co uszyłam na wymiankę, którą nieśmiało zaproponowała mi Karolina. miałam ogromne pole manewru, gdyż Karola uznała, że wszystko na moim blogu bardzo się jej podoba i będzie rada z każdego groszkowego drobiazgu:-) przesyłka do adresatki dotarła wczoraj.

girlanda z trójkątów! dla córeczki Karoli - Paulinki:D druga w mojej karierze. (pierwsza - uszyta dla trójki fajnych chłopaczków - czeka na swoją sesję zdjęciową)
zdjęcie girlandy musiałam mocno podkręcić, gdyż wyszło szare, bure i ponure. w rzeczywistości girlanda jest mocno kolorowa a lamówka jest w kolorze pastelowego różu (niestety na zdjęciu tego nie widać)

i kolejna patchworkowa poszewka - soczyście kolorowa, tył błękitny, zapinany na guziczki


Karolino dziękuję za wymiankę, cierpliwość:P i za słowa Twojej pociechy, które - muszę przyznać -  dodały mi skrzydeł, dlatego dzisiaj fruwam:)

p.s. moje poduchy w salonie nadal nieodziane:D


pozdrawiam wszystkich ciepło, szczególnie nowych obserwatorów, którzy patrzą i poczytują ukradkiem!
p.


czwartek, 10 maja 2012

a w maju....

a w maju tak mi lekko, tak radośnie

dzisiaj pokazuję poszewkę z motywem girlandy z trójkątów - na pomysł jej uszycia wpadłam niedawno, gdy szyłam taką girlandę na zlecenie do pokoju dziecięcego (zaprezentuję, gdy tylko dojedzie do trójki małych chłopców).
poszewkę uszyłam z jakiejś grubej bawełny (to chyba surówka bawełniana), tył z miętową lamówką zapinany na guziczki. 




poszewka jest "do wzięcia" -  mam dzisiaj urodziny i chętnie obdaruję kogoś, komu trójkątowa poszewka się spodoba:) to taka mini rozdawajka, na którą serdecznie Was zapraszam. zasady takie jak zawsze: wrzucenia na swojego bloga podlinkowanego zdjęcia i wpis pod owym postem. losowanie 26 maja.


ZAPRASZAM:)

sobota, 5 maja 2012

w deszczu

moje drogie poczytaczki:) witajcie!
ja tak przelotem tylko. wiadomo - maj, słońce, ogród:) stąd i mnie na blogu mniej! usprawiedliwiam się zatem - szyję, szyję, ale bardzo powoli, właściwie tylko wtedy kiedy pada.
kochane wczoraj lało u nas prawie cały dzień (szyłam) i znowu natchnęło mnie na szybką grafikę
majowo pozdrawiam
:)

niedziela, 29 kwietnia 2012

czy to traktor? czy to ciągnik?

a może jednak koparka?:)
natchnęło mnie na uszycie poszewek do pokoju dla chłopczyka, którego niestety nie posiadam.
za to takiego małego grzecznego brzdąca ma inna Mama, do której owe poszewki poleciały.
mam nadzieję, że poszewki wpasują się wystrój chłopięcego pokoju.
jak zazwyczaj: są groszkowe, bawełniane, zapinane z tyłu na guziczek.
mam nadzieję, że i Wam się spodobają:)







teraz z kolei muszę wyczarować jakieś poszewki do pokoju dla dziewczynki:)


i jeszcze teraz taaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaram chciałam ogłosić wyniki mojego poszewkowego candy.  miałam zrobić to już wczoraj, ale po całym dniu koszenia i upiększania naszego ogrodu nie miałam już sił, aby to zrobić. cieszę się przeogromnie, że aż tyle dziewczyn ustawiło się w kolejce po błękitne poszewki. wszystkim ogromnie dziękuję za zabawę - starałam się też odwiedzać Wasze blogi na bieżąco! i tutaj jeszcze przy okazji chciałam ciepło powitać moich nowych obserwatorów, czy też poczytaczy:) tak lekko i przyjemnie czyta się Wasze komentarze.
zawsze trochę mi przykro, że tylko jednej z Was dostanie się cukieras - jakbym tylko miała taką możliwość to uszyłabym 127 takich kompletów. zatem, aby nie przedłużać ogłaszam wyniki. znowu posłużyłam się randomem.... i w taki sposób poszewki polecą do:

dziewczyny, która jako 26 ustawiła się w kolejce. a jest nią Annasza:) która napisała

"O masz ;)) Ja koło żadnej poduchy nie przejdę obojętnie, a już zwłaszcza jeśli to są wytwory twoich rąk :)) Pozdrawiam bardzo ciepło i serdecznie :))"

Aniu gratuluję! jesteś nową właścicielką babeczkowo - patchworkowych poszewek

wszystkim jeszcze raz ogromnie DZIĘKUJĘ, że bawiłyście się razem ze mną! 

P.

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

poszewkowy zawrót głowy

i tak jak obiecywałam dwa posty wcześniej: dzisiaj ponownie - POSZEWKI:) zamówione jeszcze przed świętami przez Adę z bloga Drobiazgi Domowe.


parę chwil temu odebrałam wiadomość, że poszewki dojechały już do adresatki, pokazuję zatem:)

dwie różowo-pastelowe, obie różne ale tworzące komplet, bawełniane, zapinane na guziczki




dwie błękitno-pastelowe, obie różne ale tworzące komplet, bawełniane, zapinane na guziczki



i mój debiut
poszewki z bawełnianą koronką:

bardzo romantyczne, bardzo wiosenne, bardzo na czasie
uszyte z satyny bawełnianej, niezwykle przyjemne w dotyku, zapinane z tyłu na guziczki



Ada! dziękuję za to zamówienie!


tyle na dzisiaj o poduchach i poszewkach, macie jakiś swój typ? chętnie poznam Wasze bardzo cenne dla mnie opinie:) 


ah! wiosna mnie tak strasznie rozleniwia, więcej czasu spędzam w naszym ogrodzie niż przy maszynie. dacie wiarę, że na naszej sofie leżą poduchy bez odzienia? obiecałam sobie, że w deszczowe dni wezmę się także za mój wystrój salonu:)

P:)




czwartek, 19 kwietnia 2012

kwieciście

na kwiaty mnie natchnęło - różne, bajecznie kolorowe
wszystko za sprawą ślicznego wiosennego haftu Ani:)
nie myśląc długo powstała kolejna wiosenna grafika
i tylko jeszcze fragment wiersza Asnyka ciśnie mi się na usta:

..."Szczęśliwe kwiaty! im wolno wyrazić
Wszystkie pragnienia i smutki, i trwogi;
Ich wonne słowa nie mogą obrazić
Dziewicy, choć jej upadną pod nogi;
Wzgardą im usta nie odpłacą skromne,
Najwyżej rzekną: "Słyszałam - zapomnę".

A Wy?:) Macie jakieś wiosenne skojarzenia z tym rysunkiem?

wtorek, 17 kwietnia 2012

groszki z bielą i czerwienią

wybaczcie, że znowu poszewki;)
i od razu dodaję - to nie deja vu
takie poszewki z lnianymi konikami i serduchem już kiedyś szyłam:) dawno temu, dawno... jak zaczynałam swoją przygodę z szyciem i pewnie gdzieś tam w początkowych postach można je odnaleźć
szyło się je bardzo przyjemnie:)
teraz powstały na specjalne zamówienie Pani Kasi z Łodzi
wysłane wczoraj, zatwierdzone dzisiaj, pokazuję teraz

uwaga - zdjęcia mąż musiał mocno podreperować, ponieważ przy wczorajszej pogodzie wyszły bardzo, bardzo ciemne





a tutaj już zdjęcia od właścicielki poszewek:) z czerwonymi dodatkami, których u nas w domu niestety brak


pozdrawiam serdecznie wszystkich zaglądających, czytających i podpatrujących,
i tylko jeszcze od siebie dodam, że w kolejnym poście znowu wystąpią poszewki (dużo!), tym razem wszystkie nowe - trochę pastelowe, trochę groszkowe, trochę romantyczne i trochę kwiatowe.

piątek, 6 kwietnia 2012

świątecznie

kochane, życzę Wam 

wielu radosnych i niepowtarzalnych chwil na Święta Wielkanocne,
serdecznych spotkań rodzinnych przy świątecznym stole, przyjaznych rozmów, miłych gestów i wszelkiej pomyślności


Do usłyszenia po świętach!

czwartek, 5 kwietnia 2012

eko toreb pomarańczowa

dla Sabinki,
na specjalne zamówienie:)
aplikacja z soczyście pomarańczowych kwadratów
właśnie dostałam informację, że przeszła już chrzest bojowy na zakupach i spisała się na medal - dlatego pokazuję:)
pozdrawiam Sabinko!:) 



i jeszcze w tym poście wyjątkowe podziękowania:

za wczorajszy uśmiech mojej małej Zo
DZIĘKUJĘ
tak zwyczajnie 
i tak po prostu

adresatka tych podziękowań doskonale wie o co chodzi;)

a tu już moja Zochna z otrzymaną wczoraj przesyłką-niespodzianką - bardzo nieśmiała, jak mama:)



a wszystkim blogującym mamom polecam tę książeczkę pełną pięknych opowiastek i bajecznych ilustracji nie tylko na dobranoc!

:):):)


i jeszcze przesyłka od Ewuni 
kochana dziękuję Ci serdecznie za tak miłą niespodziankę!karteczka wielkanocna jest śliczna:) a mini notesik będzie jak znalazł na Wasze adresy!

poniedziałek, 2 kwietnia 2012

a w kurniku....

powstało kukuryku na patyku:)




w sumie 12 sztuk
wszystkie odleciały:)

UWAGA! W jednej kurce feler, który zobaczyłam dopiero po zrobieniu zdjęć:) Czy ktoś wie jaki?:)

myślałam, że w tym roku poza szydełkowymi króliczkami i kurkami nie wyprodukuje nic więcej na Wielkanoc. natchnęły mnie kurki babci świnki z kreskówki "świnka peppa", którą moje dziecko ostatnio ogląda niemal nieustannie. próbowałam uszyć coś na ich wzór. 

tyle na dziś, zmykam do maszyny - uwaga już niebawem znowu będzie dużo nowych poduch:)

dziękuję za wszystkie Wasze przemiłe komentarze, które dodają mi skrzydeł!
i oby do Świąt;)

piątek, 30 marca 2012

wymiankę pokazuję:)

Skacząc sobie od czasu do czasu po Waszych blogach zawsze na dłużej zatrzymywałam się przy blogach haftowanych:) Sama nawet kiedyś chciałam zacząć haftować, ale skończyło się na koniku na biegunach, który powstał przy pomocy wzoru od Annaszy. Do tej umiejętności zdecydowanie brak mi cierpliwości. Gdy przez przypadek znalazłam się na blogu Ani nie mogłam się powstrzymać, aby nie zaproponować jej wymianki:) Napisałyśmy do siebie chyba ze sto maili, a dzisiaj pokazuję efekty mojej i jej pracy:)

Ania zażyczyła sobie poszewki na poduchy i woreczek dla Emilki na drugie śniadanie. Dodałam jeszcze większy worek na np. klocki czy jakieś dziecięce szpargały i króliczki (bo przecież zbliża się Wielkanoc)








A teraz UWAGA! Coś o wiele lepszego!:)
Ustalenia końcowe naszej wymianki były takie, że wybrałam jestem obrazek z domkiem na kanwie rustykalnej i jeden mini obrazek z kotkiem dla małej Zo. Wybór był strasznie ciężki, ponieważ z 20 wzorów przesłanych przez Annę ciężko mi było wybrać ten jeden jedyny - ja strasznie niezdecydowana jestem. No i gdy wczoraj listonosz przyniósł mi przesyłkę to szczena mi opadła (dosłownie), bo szalona Ania wyhaftowała dla mnie dużo, dużo więcej. Dziękuję za to:) Zresztą zobaczcie same jakie śliczności:

sowia i kocia poduszeczka do dyndania:)


metryczka
dziewczynka z kotkiem


Przyjemnego weekendu dla wszystkich podglądających:) Ja pewnie spędzę go przyjemnie kupując i oprawiając moje haftowane obrazki w ramki!