wtorek, 14 kwietnia 2015

posrokacony obrusik

Jakiś czas temu wzięło mnie na uszycie czegoś w czerwieniach... wyboru dużego nie miałam:) Cały czas usprawiedliwiam siebie, że nie zacznę szyć ubrań dopóki nie będę miała owerloka - a ten z kolei jest niezbędny do szycia ubrań z np.dzianin. Nic nie poradzę - póki nie mam lux maszyny będę sobie szyła proste poszewki, zasłonki, narzuty i obrusiki:) Chociaż muszę przyznać, że zaopatrzyłam się ostatnio w trochę całkiem nowych tkanin, w tym właśnie śliczną szarą dzianinę, na którą mam już pomysł (a nawet dwa!) i jeśli go zrealizuję to od razu Wam pokażę. 
A dzisiaj mój obrusik patchoworkowy, mocno posrokacony - oto i on:

 


Nie jest duży, ma ok.80x80cm i tak prezentuje się w naszej kuchni.

A tutaj owe tkaniny zakupione wczoraj (jak zwykle nieplanowo), bez wspomnianej wcześniej szarej dzianiny:


Miłego tygodnia kochani! Pozdrawiam! P.

5 komentarzy:

  1. Śliczny obrusik. Zakupy obiecujące. Czekam, co z nich uszyjesz :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie ;) POSROKACONY ;) ale jakoś tak fajnie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  3. obrus świetny! ale mi się też bardzo podoba półeczka na przyprawy , piękna jest!

    OdpowiedzUsuń