czwartek, 1 marca 2012

babcina poducha

dzisiaj pokażę Wam co zajmowało mi ostatnie 3 wieczory. zainspirowana nie tak dawno jakimś artykułem w Werandzie, chciałam udziergać sobie patchworkową narzutę, która zawsze kojarzyła mi się z babcią, sielskim stylem i drewnianym domkiem na wsi:) włóczek na narzutę niestety miałam za mało i swoje dzierganie zakończyłam na babcinej poszewce na poduchę. było to chwilowe oderwanie od maszyny, do której już dzisiaj powracam, bo zebrało mi się kilka przyjemnych zamówień:) a efekty mojego szycia już wkrótce!



poduszkę zrobiłam na szydełku, nie na drutach jak niektórzy twierdzą w komentarzach:) i jest banalnie prosta, jakby był ktoś chętny to chętnie podam schemat
i jeszcze dziergające figlarne mysie


Pozdrawiam :):):)

23 komentarze:

  1. WoW jestem pod wrażeniem, swietna podzuszka

    OdpowiedzUsuń
  2. Też dziergam kwadraty!!włąśnie zaczęłam i mam dopiero 7...:-))

    Twoja podusia ma cuuuudne kolorki!!!
    A mysie bosssskie!!

    OdpowiedzUsuń
  3. poducha cudeńko ... moja babcia ma taką ale okrągła która ma ponad 20 lat więc taki staruszek z niej pamiątkowy ale ja i moi kuzyni kazdy po-kolei będąc u babci z niej korzystał a teraz moje córy jak jesteśmy w odwiedzinach bawią się nią ... pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna podusia, no nie dziergać też potrafisz, a ja szukam kogoś kto mnie nauczy robić na drutach. Nawet druty i włóczkę zakupiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna poduszka...fantastyczne kolorki;)też noszę się z zamiarem wydziergania tyle że pledu według tego wzoru...ale jakoś mi nie po drodze;(Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzy wieczory? To tyle zajęłoby mi samo połączenie tych kwadratów ;)
    Bardzo mi się podoba, jestem pewna że zobaczę u Ciebie kiedyś narzutkę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, wspomnienia wróciły z dzieciństwa :) Podusia energetyczna i śliczna (ale mi się zrymowało), a te mysie są urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Podusia jest śliczna, też taka mi się marzyć ale niestety nie potrafię robić na drutach :(
    Włóczki mają niesamowite kolory.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak to się człowiek zmienia na stare lata - kiedyś moja mama miała takie poszewki, których nie cierpiałam, a teraz mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  10. przepiekna!!! ja sie w ogole do robotek na szydelku nie nadaje! no w ogole! wiec tym bardziej podziwiam twoja podusie - zawsze chcialam taka miec :D piekna!! :D i czekam z niecierpliwoscia na nowe szyciowe twory!

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne kolorki! Bardzo lubię takie podusie :))

    OdpowiedzUsuń
  12. za poduszeczkę...podziwiam :)
    a Mysie prze, prze..urocze :D
    świetne są Twoje grafiki

    OdpowiedzUsuń
  13. Mnie szydełko nie lubi - Ciebie BARDZO - cudna poducha, prześliczna!

    p.s. nie wiem, czy to istotne, ale masz w ustawieniach konieczność zatwierdzania komentarzy słowami z obrazków, można to usunąć wchodząc na stary interfejs blogspota w ustawieniach w zakładce komentarze ;)

    p.s. wybacz, że o tym piszę - mam nadzieję, że się nie gniewasz, a ja po kilkanaście razy źle przepisuję te słowa (ze ślepoty) :)*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oja - nie wiedziałam!!!!
      Już wyłączyłam, byłam pewna, że nie mam tego dziadostwa.
      Dzięki wielki, że mi powiedziałaś:) Sama nie cierpię tej weryfikacji słownej.

      Usuń
    2. ja też, a nie mogę się oprzeć urokowi tego co Tworzysz no i wypisywaniu moich zachwytów ;)

      Usuń
  14. Prześliczna, szkoda że ja na szydełku robić nie umiem:(

    OdpowiedzUsuń
  15. A mysie dziergają na wąsikach? ;) O nie, one nie mają wąsików!

    OdpowiedzUsuń
  16. Paula...
    podusia śliczna!!! Aleś Ty zdolniacha i tak szybko...
    szczerze zazdroszczę :)
    i mysie też świetne!
    Pozdrawiam M&T

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękna!!!!Niesamowite kolory!

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna Ci wyszła! Super kolorki! ja też się wzięłam za taką poduchę, ale do końcowego efektu jeszcze mam daleko... :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Wspaniała poducha :)
    No i te Twoje grafiki - cudeńko :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Trafiłam tu przez przypadek ale zostaję na zawsze :) Świetny blog!

    OdpowiedzUsuń